Blue Flower

Komentarz ten odnosi się do spraw, o których przeczytać możesz artykule pt. „Cegiełki po krośnicku - część 2

 

Ad. 1.
Mimo usilnych poszukiwać nie udało nam się odnaleźć tekstu ustawy z dnia 1 listopada 2003 r. Można przewidzieć, że 1 listopada w Polsce jest dniem świątecznym wobec czego nie uchwala się w tym dniu ustaw. Nawet posłowie w tym czasie znajdują się w innym miejscu niż Sejm. Postanowiliśmy jednak  uznać na Pana korzyść, że była to zwykła pomyłka. Poprawnie powinno być: ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. Artykuł, ustęp i punkt tejże ustawy zgadzają się.

Dziwi nas jednak  powołanie się na zapis tej ustawy. Na blankiecie jest bardzo wyraźny napis „CEGIEŁKA”. Nie ma tam napisu „DAROWIZNA”.

Ktoś kiedyś mówił, że spalarnia to nie spalarnia, teraz cegiełka nie jest cegiełką… Mieszkańcy jak zwykle są niedouczeni, ciągle coś mylą… tylko jeden urzędnik w gminie wie wszystko najlepiej (zgadnij kto? ). Podpowiadamy, że nie Wójt, bo on już się przyznał, że nie jest ani Alfą ani Omegą.

Departament Administracji Publicznej przy Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji odniósł się w tej sprawie w sposób jednoznaczny: „stwierdzić należy, iż mamy do czynienia bez wątpienia z publicznym pozyskiwaniem funduszy na „z góry określony” cel, co odpowiada definicji zbiórki publicznej”. Treść całego pisma można znaleźć na naszej stronie – warto poczytać.

Czy turyści, którzy „przekazywali dobrowolne darowizny” mieli pełną świadomość o tym, że nie płacą za przejazd kolejką, tylko przekazują darowiznę? Czy turysta „przekazujący dobrowolną darowiznę” decydował o kwocie, jaką podaruje? Mamy pewność, że tak nie było!

Wstyd nam, że pazerność naszej gminnej władzy na pieniądze, byleby za wszelką cenę pokazać, że kolejka może na siebie zarobić, doprowadziła do takiej sytuacji, że turyści byli OSZUKIWANI – ponieważ tak naprawdę nie wiedzieli za co i po co płacą. Wiemy też z rozmów z osobami, które korzystały z przejażdżki kolejką, że nie byłoby żadnego problemu z ich strony z zapłaceniem za przejazd za pomocą „normalnych” biletów – czyli tak, jak to się w cywilizowanych instytucjach odbywa. Ludzie wiedzą, że za usługę się płaci. Nasza władza jak zwykle musiała coś wykombinować!

Najważniejsze jednak w tym wszystkim jest pytanie – dlaczego tak kombinowano z opłatami na KKW?

Ad. 2., 3.

Nie kwestionujemy podanych dat. Ciekawi nas jednak, w jaki sposób pobierano opłaty za przejazd kolejką od rozpoczęcia sezonu na KKW do 20 czerwca 2013 r.

W tym miejscu warto przypomnieć słowa sekretarza Stasiaka, który na 32 sesji RG stwierdził z całą stanowczością: „[…]W tym roku, co podkreślam po raz kolejny, nie pobieraliśmy odpłatności za przejazd kolejką, tylko zdecydowaliśmy się na możliwość zakupienia cegiełki.”

Urzędnik  Wójta wypowiedział się w tej sprawie – a co na to sam Wójt? Czyżby sekretarz miał zaniki pamięci, a może to Wójt nie bardzo ogarnia, co dzieje się na jego „podwórku”? Ktoś tu chyba się kompromituje.

Jesteśmy bardzo ciekawi odpowiedzi na te pytania, ale to jeszcze nie teraz. Najpierw musimy wystąpić z kolejnym wnioskiem o udzielenie informacji publicznej, bo przecież inaczej nic mieszkańcom Wójt nie wyjaśni. Jawność i transparentność działania naszej władzy przecież nie pozwala im na to!

Ad.4.

Według naszej wiedzy pan Marcin Cichowicz pracował na stanowisku kierownika referatu KKW od 11 kwietnia 2013 r. (źródło: Tygodnik Milicki - informacja o nowych pracownikach w UG Krośnice, bip.krosnice.pl - informacja o wyniku konkursu na stanowisko kierownika KKW z 11.04.2013r.). Miał on pracować na KKW trzy miesiące, po których gmina nie przedłużyła z nim umowy. Wynika z tego, że pan Cichowicz odpowiadał jako kierownik za to, co działo się na terenie kolejki, nie dłużej niż do końca lipca. Pozostaje jeszcze tylko: sierpień, wrzesień, październik i połowa listopada. Kto w tych miesiącach pełnił funkcję kierownika KKW (cały czas etat kierownika KKW jest wykazywany w Regulaminie Organizacyjnym Urzędu Gminy Krośnice – źródła: bip.krosnice.pl - Zarządzenie nr 56/2013 z 22.08.2013r. oraz bip.krosnice.pl - Zarządzenie nr 61/2013 z 10.09.2013r.). Nowego konkursu na to stanowisko nie było.

No cóż, na kogoś zawsze warto zrzucić odpowiedzialność, najlepiej na nieobecnego, który nie może się bronić. Wójt zapomniał chyba (a może nie wiedział???), że to jego zarządzenia ustanawiały „podporządkowanie bezpośrednie” kierownika ds. KKW.

Zgodnie z zarządzeniem Wójta z dnia 22 sierpnia 2013 r. kierownik KKW podlegał bezpośrednio zastępcy wójta – czyli Panu Sitarskiemu (nie wiadomo, kto był wówczas kierownikiem KKW), natomiast wg zarządzenia Wójta z dnia 10 września 2013 r. kierownik KKW miał podlegać bezpośrednio samemu sekretarzowi (kto był tym kierownikiem???).

Trudno byłoby wymagać od tych wyżej wspomnianych panów, aby mogli odpowiadać za coś , za co miał odpowiadać wg Wójta p. Cichowicz. A może jednak ci panowie nie do końca dopełniali swoich obowiązków, skoro nie chcą, aby ich nazwiska były kojarzone ze sprawą cegiełek. Pewnie zwykła uczciwość ludzka im na to nie pozwala.

Po tym, jak nie przedłużono p. Cichowiczowi umowy o pracę, nie ogłoszono też konkursu na to stanowisko, a jednak przez cały czas w Regulaminie Organizacyjnym Urzędu Gminy Krośnice ujęty jest pełen etat kierownika KKW. Kto był tym tajemniczym kierownikiem?

O to też zapytamy pana Wójta.

Компания Симпо.бизсайт: simpo.biz