blue flower

Pani Małgorzata Czapczyńska trzymana przez milicko-krośnickie kręgi polityczne skupione wokół władz obu gmin jako tuba propagandowa, zarzuciła pani Jolancie Sławentowej z „Głosu Milicza” prowadzenie brudnej kampanii wyborczej.

To oznacza że, „jedna baba drugiej babie zrobiła na złość…”                     

O szczegółach proszę czytać w felietonie Szydercy.

 

Ta sama pani, wypełniając rozkaz…zarzuciła Krośnickiemu Stowarzyszeniu Samorządowemu podobne działanie.

A to z kolei oznacza, że władzom naszej gminy jest jeszcze mało brudów, w których sami się taplają i szukają takowych, gdzie się da. Nic z tego panowie, u nas ich nie znajdziecie.

 

Pan wójt rzucił na rynek kolejną porcję kiełbasy wyborczej. Zamierza budować chodnik w Bukowicach i zwrócić się o pomoc do powiatu milickiego.

Oj, tę kiełbasę czuć smrodem z daleka, wszakże powiat dawno składał taką propozycję wójtowi, jednak wtedy było to nie do przyjęcia.            

 A teraz ze strachu przed wyborami – jak znalazł. Szanowni mieszkańcy Bukowic, chodnik jak najbardziej, kiełbasa zatruta  jadem kiełbasianym.

 

Podobno gmina chce odsprzedać budynek Urzędu Gminy, aby go później odkupić – w ramach tzw. leasingu zwrotnego.

E tam, nawet jeśli to prawda, to nie ma się co przejmować. Jak w razie czego pójdzie razem  z obecną władzą, to bardzo dobrze.

Владимир мунтян пастор биография