baner

Jako 24 letni mieszkaniec Krośnic współczuje sobie i młodszym kolegom którzy zostaną w tej gminie i będą musieli zmagać się z problemami które podejmuje obecna władza.

Niby wielkie inwestycje są realizowane na naszym terenie, ale proste pytanie - co to nam da?

Że przyjedzie trochę turystów na kolejkę, że będziemy mieli gdzie pływać fajnie tylko czemu to wszystko z takim wielko miastowym rozmachem?

Nie można było mniejszego basenu wybudować na który będzie nas stać utrzymać, lub po co budować kolejki na które wrocławianom załatwia się darmowe autobusy, a niektórzy z oddalonych od Krośnic wiosek nie mieli czym przyjechać na imprezy majowe. Czy tak wójt Drobina dba o swoich wyborców czy o jakiś wrocławian których stać by przyjechać do Krośnic.

Często pojawia się "zdrowie dzieciaczków" w niektórych ustach że basen pomoże im się rozwijać itd. ale wg mnie są to tylko puste wyborcze wypowiedzi bo czy budowa spalarni którą wójt tak popierał też by była przyjazna dla dzieci? lub środowiska naszego?

Młodzież Krośnicka wieczorami nie wie co ze sobą zrobić i albo komputer lub TV albo chodzą po Krośnicach i szukają rozrywki, a jak wiadomo nudzie sprzyjają głupie pomysły. Czy tak trudno zorganizować jakieś zajęcia w CETS? A może nie stać gminy na takowe zajęcia bo pieniądze idą na biuletyn lub jakieś inne rozrywki osób spoza Krośnic.

Te inwestycje które Gmina wciągu kilku ostatnich lat rozpoczęła są pieniędzmi wywalonymi w błoto. Ponieważ My jako Krośniczanie przyszłość tej Gminy nie zostaniemy tu długo gdyż nie będziemy mieli gdzie pracować, a podatki na obniżenie długu będą ciągle rosnąć...

Czy takich Krośnic chcemy dla nas?

Brak mieszkań socjalnych gdzie nieużytki np. szkoła w Wierzchowicach była by dobrym domem dla kilku rodzin, nie trzeba wcale przejmować stacji PKP by utworzyć mieszkania, tylko trzeba chcieć pomóc ludziom a nie tylko mieć chęć utrzymania się na stołku.

 

 

 

Młody mieszkaniec Krośnic

Владимир Мунтян апостол