baner

       Manipulacja i kłamstwa to chyba w ostatnim czasie dwa ulubione słowa władz Gminy Krośnice. No może jeszcze absurd i oszczerstwa. Na sesji 30 maja sekretarz raczył zarzucić KSS-owi posługiwanie się kłamstwami i manipulacjami w związku ze sprawą sprzedaży biletów, biletów parkingowych oraz „cegiełek” na terenie krośnickiej kolejki. Wobec powyższego zarzutu informujemy, że jesteśmy skłonni zgodzić się z sekretarzem, bowiem w tej sprawie posługujemy się tylko odpowiedziami wójta Drobiny na nasze zapytania. Jeżeli sam sekretarz twierdzi, że odpowiedzi wójta są kłamstwami oraz manipulacjami to uznajemy, że ma wiedzę w tym zakresie. Po drugie zauważyć należy zmianę retoryki władz. Najpierw odtrąbiono sukces i wpisano 103 tysiące zł. ze sprzedaży biletów i cegiełek do budżetu. Potem nagle władza zaczęła się upierać, że żadnych dochodów kolejka nie przyniosła a pracownicy pobierali wszelkie opłaty prywatnie, a na ostatniej sesji już nikt nie zaprzecza, że bilety i cegiełki sprzedawano, tylko niedobre KSS kłamie w sprawie „cegiełek” (czyli jednak były sprzedawane).

         Kolejną sprawą jest zapytanie o służbowe telefony w Urzędzie Gminy. Czyżby to naprawdę błahe zapytanie tak rozsierdziło władze? Jeśli nie maja nic do ukrycia, to jaki jest problem? I znowu zarzut manipulowania. Biorąc pod uwagę, że jeszcze nie uzyskaliśmy odpowiedzi, to znowu zachodzi podejrzenie, że do manipulacji dochodzi przy jej redagowaniu. Po raz kolejny sprawdza się teoria, że władze Gminy, kiedy nie wiedzą co powiedzieć, to próbują ośmieszać. Ale tak naprawdę frustracja wójta i sekretarza wynika nie z pytania o telefony. KSS złożyło zapytanie w sprawie finansowania przez Gminę Krośnice Tygodnika Milickiego i stąd te nerwy. Stąd zarzuty, że trzeba było oddelegować pracownika do kserowania faktur. Przecież wójt zapewniał, że nie finansuje gazety, więc skąd tyle dokumentów? Czyżby znowu minął się z prawdą? Jakoś ta PRAWDA zupełnie wójtowi nie leży.

         Sekretarz po raz kolejny publicznie (na sesji) deklaruje chęć uczestniczenia w debacie z KSS-em. Po raz kolejny informujemy, że możemy rozmawiać z każdym kandydatem na Wójta oraz kandydatami na radnych w odpowiednich okręgach, natomiast nie bardzo wiemy, o czym mielibyśmy rozmawiać z urzędnikiem Gminy. Czyżby chciał z nami skonsultować pracę urzędu? No chyba, że Pan Stasiak ma zamiar wyjść zza pleców wójta i kandydować na urząd Wójta Gminy Krośnice, aby wreszcie kierować tą Gminą z wyboru mieszkańców a nie z własnego nadania. Poza tym już kiedyś zwróciliśmy uwagę na pewien drobiazg, że  jeżeli my chcemy z kimś rozmawiać, to się do tej osoby zwracamy z taką propozycją.

         I ostatnia sprawa. Wójt Drobina zabrał głos w obronie swojego sekretarza, wyrażając oburzenie  na mało poddańczy ton głosu Pana Zbigniewa Marciniaka. Nasze zdziwienie jest tym większe, że przez  ostatnie 12 lat nie zauważyliśmy, aby wójt Drobina stawał w obronie mieszkańców Gminy Krośnice besztanych, obrażanych i ośmieszanych przez tego samego sekretarza. Widocznie uwielbienie wójta sięgnęło zenitu przed wyborami. Proponujemy, aby wójt za każdym razem, kiedy wymawia nazwisko sekretarza - uklęknął. Zapewniamy, że na 100% zostanie zauważone, iż w ten sposób pan Drobina  oddaje wręcz boską cześć swojemu – no właśnie komu – pracownikowi czy mocodawcy ?

                        Krośnickie Stowarzyszenie Samorządowe

 

PS

Nie chcieliśmy już władzy, która „dobrze wie, co robić” - chcieliśmy dobrze wiedzieć, co robi władza…

... z dedykacją dla naszego prawdomównego.

скайп скачать бесплатно последней версии