blue flower

W miesiącu maju opublikowaliśmy swoje stanowisko, w którym zwróciliśmy się do wójta Drobiny z wnioskiem o zaprzestanie finansowania gazety wydawanej przez gminę Milicz. W odpowiedzi zostaliśmy oskarżeni o kłamstwo, którego następstwem był nakaz zaprzestania przez nasze stowarzyszenie publikacji rzekomych oszczerstw. Wówczas to zapowiedzieliśmy zwrócenie się do UG Krośnice z zapytaniem w oparciu o dostęp do informacji publicznej, jakie kwoty pieniężne przekazywane są na konto OSiR-u- milickiej spółki samorządowej.

Odpowiedź tylko potwierdziła nasze wątpliwości i jednocześnie w pełni uzasadniła nasz wniosek, bowiem krośnicki samorząd regularnie płaci za różnorakie usługi związane z działalnością wydawniczą, czego dowodem są wystawiane przez milicki OSiR faktury. Pomijamy zupełnie fakt, iż prosiliśmy o przekazanie informacji uwzględniającej cały rok 2013, a uzyskaliśmy dane finansowe z pominięciem pierwszego kwartału (być może władze miały coś do ukrycia…), jednakże z zestawienia jasno wynika, że od 04.2013r do 04.2014 r., milicka spółka wystawiła faktury na ponad 37 tysięcy złotych. Jeżeli ktoś uzna, że o takie pieniądze nie warto strzępić sobie języka, zaproponujemy takiej osobie zestawienie z kwotami przeznaczonymi na gminny sport. To jednak nie wszystko…

Cała historia dotycząca finansowania Tygodnika Milickiego stanowi jednak tylko wstęp do sprawy, która nas ze wszech miar zbulwersowała. Na jaw bowiem wyszło, w jaki sposób wójt Drobina wykorzystał publiczne pieniądze w celu walki o pozostanie na stanowisku. Wszyscy pamiętamy, że przed grudniowym referendum każdy mieszkaniec gminy Krośnice, został „obdarowany” dwoma bezpłatnymi numerami Tygodnika Milickiego. Oczywiście nie była to żadna propaganda, tylko same fakty ukazujące sukcesy krośnickich władz. Za usługę z tym związaną, milicka spółka OSiR, wystawiła 3 faktury na łączną kwotę niespełna 23,5 tysiąca złotych. Z tej sumy, aż 3,5 tyś. przeznaczone zostało na zakup 1750 sztuk Tygodnika Milickiego, które jak się domyślamy, wójt Drobina zamierzał osobiście wręczyć wszystkim mieszkańcom, którzy podczas referendum głosowali za jego odwołaniem (już niebawem wrócimy do tematu skąd wójt wiedział kto i jak głosował). Jak wiemy, wójt Drobina utrzymał stanowisko i pod koniec grudnia doszło do dziwnej korekty dwóch faktur, co tłumaczymy sobie zamknięciem roku budżetowego, a jak wiadomo wszystkie pieniądze w naszej gminie są wydawane rozsądnie z zachowaniem przyzwoitości i umiaru w dysponowaniu dobrem wspólnym. Kończąc pozostawiamy ocenie mieszkańcom gminy Krośnice fakt, że wbrew utyskiwaniom o ogromne koszty, referendum zamknęło się w kwocie 11,7 tyś., natomiast wójt Drobina na swoją promocję wydał prawie dwa razy tyle i oczywiście nie były to prywatne oszczędności.

P.S. Bardzo ucieszyła nas informacja, że w końcu ruszyła długo oczekiwana inwestycja rozbudowy szkoły w Bukowicach. Pierwsze pieniądze zostały uruchomione i zapewne wpłynęły już na konto milickiej spółki, bowiem pierwsze środki przeznaczono na wizualizację szkoły (pogubiliśmy się którą z kolei). Ogłoszenie opublikował oczywiście Tygodnik Milicki…

                                                               Krośnickie Stowarzyszenie Samorządowe

лобановский обыск