baner

Ciekawe??? My mamy wrażenie, że to potencjalni nabywcy zrezygnowali z kupna oczyszczalni. Ale niech tam będzie po Wójtowemu – Stasiakowemu (choć kolejność powinna być chyba odwrotna). Najważniejsze, że oczyszczalnia w Bukowicach nie została sprzedana i mieszkańcy mogą na razie spać spokojniej.

Po obronieniu boiska sportowego w Bukowicach, które jak pamiętamy wójt Drobina (choć może bardziej Stasiak?) też chciał sprzedać, jest to kolejna porażka wiejskiego sekretarza. Wtedy boisko obronili sami mieszkańcy z niektórymi (niestety) tylko radnymi. I chociaż na koniec Drobina był nawet zachwycony (może nawet szczerze?) tym pospolitym ruszeniem Bukowic, to nie do śmiechu już mu było na drugi dzień, kiedy otrzymywał reprymendę od „swego pana” w urzędzie gminy. Wieść niesie, że aż mury się trzęsły od „pochwał” ze strony sekretarza wobec wójta i wice wójtowej.

Tak do końca spokojnie spać się nie da, ponieważ Wójt Drobina już zapowiada, że „ w przyszłym tygodniu gmina ogłosi w tym zakresie przetarg dotyczący siedziby Urzędu Gminy. – Oczywiście i w tym przypadku zadbamy w pierwszej kolejności o interes gminy.” Zadbają o interes gminy – czyli czyj?

Mieszkańców? Czy Drobiny i Stasiaka? Historia już zna przypadek, kiedy to jeden człowiek ogłosił swym poddanym: Gmina (a może Francja?) to Ja! Pewien wiejski, zakompleksiony sekretarz pewnie chętnie by tę myśl podchwycił. Sami radni byli zaskoczeni pomysłem leasingu, kiedy ze zdziwieniem uświadomiono im, że właśnie za tym czymś zagłosowali przy kolejnej poprawce budżetu. Jakiż wtedy zachwyt i entuzjazm towarzyszył sekretarzowi i jego wójtowi, jakież to dobre strony leasingu widzieli! No niestety nie mówili i nie pisali ani radnym ani mieszkańcom o wszystkim z czym ten pomysł się wiąże. Zachwalali tylko, że będzie KASA (szczególnie przydatna przed wyborami)! To, że przez cztery lata trzeba będzie płacić niemały czynsz dzierżawny, by na koniec oczyszczalnię odkupić za tę samą KASĘ(!), jakoś przemilczeli.

Ta troska o „interes gminy” chyba najbardziej została wyrażona w poniższych odpowiedziach naszych włodarzy na zapytania potencjalnych nabywców oczyszczalni ścieków w Bukowicach:

15) Czy  Gmina  wyraża  zgodę  aby  jednocześnie  z  umową  sprzedaży  została  zawarta przedwstępna umowa zwrotnej sprzedaży nieruchomości?  

Odpowiedź: Gmina nie wyraża zgody, w umowie sprzedaży zastrzeżone jest bowiem prawo odkupu.

Okazuje się, że gmina nie chciała zgodzić się na podpisanie przedwstępnej umowy zwrotnej sprzedaży, czyli nasi włodarze nie do końca byli pewni, czy będą chcieli oczyszczalnię odkupić. A wtedy …

„27) Czy  Gmina  potwierdza,  iż  Wykonawca  będzie  mieć  swobodę  w  rozporządzaniu nieruchomością   (sprzedaż   nieruchomości   osobie   trzeciej,   innej   niż   Gmina   w przypadku  rozwiązania  umowy  dzierżawy  i  niedokonania  przez  Gminę  odkupu nieruchomości na warunkach przewidzianych w umowie?

Odpowiedź:    Gmina    potwierdza,    że    Wykonawca    będzie    mieć    swobodę    w rozporządzaniu   nieruchomością   w   przypadku   niedokonania   przez   gminę   prawa odkupu. Działania stron powinny być jednak nacechowane dobrą wolą i każda ze stron powinna podejmować takie działania, które nie naruszą interesu drugiej strony.”

Ta odpowiedź już nie wymaga naszego komentarza.

Rodzi się pytanie:

Skoro gmina „nie zdecydowała się na sprzedaż” oczyszczalni i na podobnych warunkach chce wystawić na sprzedaż budynek urzędu gminy, to po co to robić? Czyżby kolejny chwyt propagandowy przebiegłego urzędnika gminnego? Instytucje finansowe mają to, czego naszej gminie, za przyczyną Drobiny i Stasiaka, brakuje – mają KASĘ. Prędzej Drobina na kolanach będzie błagał takie instytucje o pieniądze, niż owe zrezygnują ze swoich zysków. Tak już niestety w świecie finansów jest od wieków, no ale zdaje się, że nasi panowie zdobywali wiedzę ekonomiczną na wykładach politycznych w czasach PRL-u …

Krośnickie Stowarzyszenie Samorządowe od samego początku wyraźnie sprzeciwiało się pomysłowi sprzedaży leasingowej majątku gminnego. Staraliśmy się pokazywać wszystkie możliwe konsekwencje przy realizacji tego pomysłu. Podawaliśmy przykłady takich praktyk podejmowanych przez inne samorządy w Polsce.

Okazuje się, że to nie koniec nowatorskich pomysłów Stasiaka i Drobiny. Jak trudna musi być sytuacja finansowa naszej gminy, skoro nie może brać już normalnych kredytów bankowych i zaczyna szukać pomocy w „parabankach” …

O tym i o innych bardzo ciekawych sprawach napiszemy już niedługo.

                          Krośnickie Stowarzyszenie Samorządowe

как раскрутить онлайн магазин